Kredyt konsolidacyjny: 4 razy nie

O ile dla niektórych kredyt konsolidacyjny może być dobrym rozwiązaniem, dla wielu jest wręcz przeciwnym. Oto cztery argumenty przeciwko takiej opcji.

ręceSą sytuacje bez wyjścia. Osoby stojące przed perspektywą konsolidacji kredytu są w jednej z nich. Dlaczego?

Powód pierwszy: kredyt dla ludzi pod ścianą

Nie ma wątpliwości, że kredyt konsolidacyjny postrzegany jest w zasadzie tylko w jeden sposób. Tego rodzaju produkt finansowy odbierany jest jako rzecz przeznaczona przede wszystkim dla ludzi, którzy z różnych powodów znaleźli się pod finansową ścianą. Czy jednak rzeczywiście takie podejście jest prawdziwe i wytrzymuje konfrontację z rzeczywistością taką, jaką znamy?

Wydaje się, że owszem. Osoby, które świadomie planują swoje zobowiązania finansowe zdają sobie sprawę wcześniej z konsekwencji, jakie mogą ponieść w wyniku nieumiarkowanego i niekontrolowanego zadłużania się. Z tej perspektywy kredyt konsolidacyjny to przede wszystkim narzędzie dla tych, którzy nie mają innego wyboru. Takich, którzy często wpędzili się w kłopoty niejako na własne życzenie.

Powód drugi: dłuższy okres, wyższe koszty

Inna sprawa, że instytucje finansowe bezwzględnie te kłopoty wykorzystują. Kredyt konsolidacyjny może oczywiście przynieść im chwilową ulgę w postaci zebrania wszystkich płatności do kupy oraz obniżenia wartości miesięcznych zobowiązań, warto jednak pamiętać, że na dłuższą metę niekoniecznie musi okazać się rozwiązaniem tańszym. Powodem jest choćby umożliwiający realne obniżenie raty dłuższy czas przeznaczony na spłatę takiego zobowiązania.

Większa liczba rat oznacza bowiem, że wyższe będą łączne opłaty, jakie bank pobiera w zamian za to, że udzielił komuś pożyczki. W perspektywie kilkudziesięciu lat zobowiązania mogą urosnąć do bardzo dużych rozmiarów. Spłacający będzie przez chwilę odczuwał ulgę, jednak koniec końców zapłaci znacznie więcej.

Powód trzeci: zdolność może być za niska

O ile w ogóle dostanie szansę na spłatę zobowiązania. Może się przecież okazać, że zaciągnięcie zobowiązania takiego, jak kredyt konsolidacyjny w ogóle nie będzie możliwe. Z bardzo prozaicznej, ale też niekoniecznie uświadamianej sobie przez wielu przyczyny. Chodzi o zdolność kredytową jako taką.

Kiedy ktoś zaciąga pożyczkę hipoteczną wypłacaną niemal od ręki lub kupuje jakiś produkt na zasadzie kredytu konsumpcyjnego, jego zdolność kredytowa nie jest w zasadzie sprawdzana. Podobnie jest w przypadku karty kredytowej. Wszystko bazuje na deklaracjach, a nie na rzetelnych zaświadczeniach. W efekcie, gdy przyjdzie do konsolidacji i trzeba będzie porządnie sprawdzić możliwości finansowe, może się okazać, że są tak małe, że nie ma szans na ratunkową pożyczkę.

Powód czwarty: lepiej się tak nie zadłużać

Tu pojawia się przestrzeń dla ostatniego powodu przemawiającego na niekorzyść rozwiązania takiego, jakim jest kredyt konsolidacyjny. Chodzi mianowicie o to , że lepiej po prostu nie zadłużać się ponad miarę. Stale kontrolować poziom zobowiązań i nie dopuścić do sytuacji, w której wszystko wymnie się spod kontroli.