Kredyty hipoteczne: 4 powody na tak

Kredyty hipoteczne to dla wielu wielkie zło. Rzecz w tym, że istnieje wiele argumentów przemawiających za ich zaciąganiem. Oto cztery z nich.

kredyt mieszkaniowyJest kilka sposobów zdobywania pieniędzy na mieszkanie. Można je odziedziczyć, pożyczyć od rodziny lub w banku. Kredyty hipoteczne są stosowane najczęściej. Nie bez przyczyny.

Powód numer jeden: skąd wziąć pieniądze?

Najważniejszą kwestią związaną z pozyskiwaniem zewnętrznego finansowania zakupu mieszkania jest odpowiedź na pytanie: skąd właściwie wziąć pieniądze na kupno lokalu? Bądź co bądź, niezależnie od tego, czy chodzi o nieruchomość z rynku pierwotnego czy kupowaną z tak zwanej drugiej ręki, kwoty są bardzo duże. W praktyce przekraczają wielokrotnie roczne zarobki większości ludzi.

Można oczywiście próbować zaoszczędzić, jednak dla kogoś, kto zarabia mniej więcej średnią krajową i musi wynajmować mieszkanie na wolnym rynku jest to w zasadzie porównywalne z wyczynami pewnego niemieckiego barona, który sam się wyciągnął z bagna za włosy. Rozwiązaniem kwadratury tego koła są kredyty hipoteczne.

Powód numer dwa: oprocentowanie jest niskie

Cokolwiek by o nich nie mówić, pozwalają na kupno mieszkania bez konieczności długoletniego zbierania każdego grosza. Co więcej, spośród instrumentów finansowych dostępnych dla przeciętnego człowieka, wydają się być wyjątkowo tanie (jeśli nie najtańsze). To nie jest bez znaczenia przy rozważaniach dotyczących tego sposobu zdobywania pieniędzy.

Z reguły oprocentowanie, którym obciążone są kredyty hipoteczne jest nieznacznie wyższe niż stopa inflacji. Co oznacza, że ich rzeczywiste koszty są znacznie niższe niż na przykład ma to miejsce w przypadku pożyczek bankowych. Osoby prywatne nie mają wiele opcji tańszego zdobycia pieniędzy na kupno mieszkania (zostaje jeszcze pożyczka od rodziny, ta rzeczywiście może być tańsza, bo nie oprocentowana).

Powód numer trzy: dobrze być na swoim

Ktoś może w tym miejscu zawołać: hola, hola! A po co w ogóle kupować mieszkanie na własność? Czy nie lepiej po prostu dalej wynajmować, przenosząc się w razie czego do lokalu większego, lepiej położonego (lub odwrotnie)? Gdybyśmy żyli w kraju takim, jak Niemcy czy Francja, gdzie zasady rządzące rynkiem wynajmu są jasne i korzystne dla lokatora, odpowiedź byłaby jasna: nie ma takiej potrzeby. W Polsce jest jednak inaczej.

W Polsce rynek wynajmu jest niestabilny, a lokatorzy nie mogą liczyć na żadną ochronę. W związku z tym własne mieszkanie wydaje się zabezpieczeniem podstawowych potrzeb większości ludzi. Zapewnia bezpieczeństwo, dach nad głową i stabilizację. Jednocześnie, jeśli kupione korzystnie, staje się swoistą lokatą, która później można sprzedać i zamienić na pieniądze.

Powód numer cztery: kredyt hipoteczny dyscyplinuje

Warto także pamiętać o tym, że posiadanie zobowiązania finansowego jest czymś, co w dużym stopniu ludzi dyscyplinuje. Jeśli ktoś ma problemy z dotrzymywaniem terminów lub często zmienia miejsce pracy czy zamieszkania bez wcześniejszego, właściwego rozeznania sprawy, kredyt hipoteczny go przed takimi nagłymi ruchami powstrzyma. Co może wyjść, w dłuższej perspektywie, tylko na korzyść.