Kredyty konsumpcyjne: na co uważać?

Wbrew powszechnemu przekonaniu, kredyty konsumenckie są jak najbardziej dla ludzi. Trzeba tylko zaciągać je rozsądnie i ze świadomością zagrożeń. Jakich?

stółKto chce sfinansować zakup jakiegoś dobra, a nie ma gotówki, może sięgnąć po kredyt konsumencki. Musi tylko uważać, żeby nie dać się złapać na niektóre z pułapek.

Uwaga na oprocentowanie

Podstawową sprawą, na którą należy zwrócić uwagę wybierając kredyty konsumpcyjne, jest kwestia oprocentowania. Coraz częściej spotkać się można z dość ciekawą z marketingowego punktu widzenia taktyką podawania wysokości raty w odniesieniu do konkretnej kwoty bez uwzględniania czasu zaciągania pożyczki czy dokładnych jej kosztów. Kwoty te celowo podawane są w taki sposób, aby utrudnić wyliczenie.

Warto więc przede wszystkim rzucić okiem na tak zwaną rzeczywistą roczną stopę oprocentowania, która pokazuje, ile naprawdę kosztuje pożyczka w ujęciu rocznym. Może okazać się, że reklamowane jako tanie kredyty konsumpcyjne w rzeczywistości okażą się bardzo drogim rozwiązaniem.

Uwaga na czas spłaty

Jednocześnie dobrze jest także sprawdzić, jaki konkretnie jest czas spłaty i porównać go z tym, ile będziemy płacili miesięcznej raty. Rachunek jest prosty. Należy przemnożyć liczbę rat przez ich wielkość. W ten sposób otrzymać można pełną kwotę, którą następnie będzie trzeba zwrócić do banku. Różnica między nią a wartością zakupu, na który przeznaczane są kredyty konsumenckie oznaczać będzie jej koszt.

Przykład? Załóżmy, że chcemy kupić telewizor, który oferowany jest za dwa tysiące złotych. W ofercie podana jest rata w wysokości 35 zł tygodniowo. Dużo czy mało? Po sprawdzeniu okresu kredytowania może okazać się, że jednak dużo. Przy kredycie na dwadzieścia cztery miesiące oznacza to łączną spłatę ponad 3,6 tys. zł.

Uwaga na dodatkowe koszty

Inna sprawa, że samo oprocentowanie to nie wszystko. Każda instytucja, która udziela kredytów konsumenckich, próbuje ugrać swoje także na różnego rodzaju dodatkowych opłatach. Te mogą być naliczane za rozmaite dodatkowe usługi, ale także za uchybienia w wypełnianiu konsumenckich zobowiązań. Niektóre są jednorazowe, inne doliczane do miesięcznej raty.

Przykładem takich dodatkowych, ukrytych kosztów mogą być te naliczane na przykład za wysłanie upomnienia z informacją o opóźnieniu w spłacie do domu. Bank może zażyczyć sobie dodatkowo kilkudziesięciu złotych za tego rodzaju „usługę”. I oczywiście nadrzędnym obowiązkiem spłacającego jest terminowość, warto jednak wiedzieć, co dzieje się, gdy z jakiegoś powodu jej zabraknie.

Uwaga na pętlę kredytową

W tym wszystkim warto więc uważać na tak zwaną pętlę kredytową. Na czym polega? Zaciągnięcie zobowiązania i konieczność spłacania miesięcznej raty obniża realne dochody. Kiedy więc pojawia się potrzeba kolejnego większego zakupu, rośnie pokusa, żeby znowu sięgnąć po pożyczkę. W ten sposób kredyty konsumenckie mogą pożreć większą część dochodu. A to prowadzi do utraty płynności finansowej. W konsekwencji natomiast do mniej lub bardziej kontrolowanego bankructwa.