Wcześniejsza spłata kredytu we frankach

Po co spłacać wcześniej kredyt zaciągnięty we frankach szwajcarskich, czy to w ogóle możliwe i sensowne?

franki szwajcarskieMądry Polak po szkodzie: dziś kredytów we frankach niemal nie udziela się. Ci, którzy już je mają zastanawiają się nad tym, jak się uratować. Czy wcześniejsza spłata kredytu to dobre rozwiązanie?

Na czym polega wcześniejsza spłata?

Niby wszystko jest oczywiste. Wcześniejsza spłata polega na niczym innym, jak na wcześniejszym uiszczeniu zobowiązania, jakie kredytobiorca zawiera zaciągając kredyt hipoteczny. W praktyce operacja ta wiąże się z kilkoma haczykami, na które można się nieuważnie nadziać. Co się do nich zalicza?

Po pierwsze, spłacamy kapitał, a nie odsetki. Ta zasada działa na naszą korzyść. Wyliczając, ile trzeba oddać do banku przed czasem nie bierzemy pod uwagę całej raty, ale tylko jej część kapitałową. Po drugie, wcześniejsza spłata to mniejszy zarobek dla banku. Dlatego wiele z nich obwarowuje umowy punktami, w myśl których taka transakcja wymaga dodatkowej opłaty sięgającej nawet 3 proc. wartości kredytu. I wreszcie można spłacić kredyt wcześniej zaciągając w jego miejsce nowy, korzystniejszy.

Przewalutowanie nie zawsze możliwe

Trzeba przy tym pamiętać, że o ile w przypadku kredytów zaciąganych w złotych na tym komplikacje się kończą, w przypadku kredytów walutowych, a zwłaszcza tych denominowanych we franku szwajcarskim, dochodzi jeszcze jeden czynnik. Chodzi oczywiście o kurs walutowy, a więc to, po ile wymienia się złote polskie na zagraniczne waluty.

Ponieważ kursy są zmienne, wcześniejsza spłata kredytu we franku (na przykład) nie zawsze będzie w ogóle możliwa. Podobnie, jak przewalutowanie. Dlaczego? Załóżmy, że ktoś zaciągnąć w przeszłości kredyt na 100 tys. franków, który wówczas wart był 250 tys. zł. Dziś ten sam kredyt wart jest 350 tys. zł. Przewalutowanie lub wcześniejsza spłata wiązały się będą ze zwiększeniem całkowitego zadłużenia do poziomu, który może być nie do uniesienia przez klienta.

Przed czym chroni wcześniejsza spłata?

Teoretycznie możliwa jest także sytuacja odwrotna. Załóżmy, że ktoś zaciągnął kredyt w czasie, gdy euro kosztowało prawie pięć złotych. Dziś jest bankowi winny znacznie mniej – mniej więcej o jedną piątą mniej. Jaki sens ma więc wcześniejsza spłata?

kursy walut

Bardzo prosty: spłacając kredyt wcześniej, klient zabezpiecza się przed ponownym wzrostem kursu euro. Co więcej, może się okazać, że w jego przypadku całkowity koszt zewnętrznego finansowania był zerowy. Przewalutowanie na złotego oznacza natomiast, że klient zabezpieczony jest przed późniejszymi zmianami kursu walutowego.

Skąd się wziął problem kredytów walutowych?

Warto w tym miejscu zastanowić się, skąd w ogóle wziął się problem kredytów walutowych, a więc także konieczność ich wcześniejszej spłaty. Otóż kilka lat temu oprocentowanie kredytów tego rodzaju było dużo niższe niż tych zaciąganych w złotych. Co oznaczało, że można było sfinansować zakup większego i droższego mieszkania. Nikt jednak nie zastanawiał się wtedy, co stanie się z kursem walutowym za kilka lat. Teraz trzeba po prostu ratować sytuację.