Pożyczka czy kredyt?

Wszystko zależy od tego, na co i przez kogo. Decyzja o tym, czy zdecydować się na pożyczkę czy na kredyt jest wbrew pozorom mało elastyczna.

znak zapytaniaRóżnice są zasadnicze, jedno pozostaje niezmienne – chodzi o pożyczenie pieniędzy z banku. Czym różnią się pożyczki od kredytów i na co się zdecydować?

Rozróżnienie pierwsze: kredyt na konkretny cel

Zasadnicza różnica jest prosta i nie wydaje się, żeby ktokolwiek miał mieć problem z jej wychwyceniem czy identyfikacją. Chodzi o to, że o ile w przypadku takiego instrumentu finansowego, jak kredyt bank finansuje konkretny zakup, pożyczka udzielana jest w zasadzie na dowolny cel. Stąd zresztą jej dodatkowe, bardziej opisowe określenie – pożyczka gotówkowa. Wielu klientów otrzymuje po prostu do ręki pieniądze, z którymi mogą zrobić, co chcą.

W przypadku kredytu rzecz jest znacznie bardziej skomplikowana. Przykładowo, kredyt hipoteczny udzielany jest jedynie na zakup mieszkania lub innej nieruchomości. Inny przykładu: kredyty samochodowe służą do finansowania zakupu nowych czterech kółek. W przypadku takim, jak pożyczka, jest inaczej. Nawet, jeśli jest ona hipoteczna, to jedynie dlatego, że mieszkanie jest jej zabezpieczeniem, nie przeznaczeniem.

Rozróżnienie drugie: pożyczka gorzej zabezpieczona

Zasadnicza różnica sprawia, że pojawiają się kolejne. O ile bowiem kredyt oznacza dość dokładne prześwietlenie osoby, która się o niego ubiega (choć też nie zawsze jest to konieczne) to pożyczka udzielana jest znacznie bardziej swobodnie (i znowu – są wyjątki, jednym z nich jest pożyczka określana jako hipoteczna, która pod wieloma względami nie różni się od kredytów).

Łatwość w zaciąganiu pożyczek powoduje, że sięgają po nie osoby raczej gorzej sytuowane, które w inny sposób nie mogłyby by sfinansować swoich konsumpcyjnych ambicji. Z kolei kredyt to narzędzie wykorzystywane przez osoby zamożne, które dzięki niemu chcą na przykład znaleźć finansowanie niezbędne do kupna mieszkania.

Rozróżnienie trzecie: kredyt tańszy

Co można podsumować krótkim stwierdzeniem – biednemu zawsze wiatr wieje w oczy. Nie tylko dlatego, że kredyt dostać trudniej, ale też dlatego, że w wielu przypadkach (ale nie zawsze, pamiętajmy, że w finansach nie ma niczego pewnego) jest on najzwyczajniej w świcie tańszy. To znaczy – jego oprocentowanie jest niższe. Co to oznacza w praktyce z punktu widzenia kogoś, kto płaci miesięczne raty?

Tyle, że są one wyższe w stosunku do pożyczonej z banku kwoty. O ile pożyczka zaciągana jest na krótszy okres, to już kredyt brany jest zwykle na nieco dłużej. W skrajnych przypadkach nawet na kilkadziesiąt lat (hipoteczne). Warto o tym pamiętać przyglądając się temu, ile trzeba oddać. Może się okazać, że zwrot 100 proc. odsetek od kapitału to i tak niewiele w porównaniu z tym, co trzeba oddać zaciągając pożyczkę.

Wniosek: co wybrać?

I chociaż w tym miejscu wydaje się, że kredyt jest lepszy, to jednak warto na chwilę się zatrzymać i zastanowić. Pożyczka ma także wiele zalet, a swoboda w jej wykorzystaniu dodatkowo je potęguje. Warto zatem za każdym razem rozważyć sprawę indywidualnie.